niedziela, 12 lutego 2017

STAIRS



Niedziela, już po dwunastej w południe. Pisząc ten wpis zdaje sobie właśnie sprawę, że ferie minęły w mgnieniu oka. Nie wiem czy wykorzystałam je w pełni tak, jak chciałam. Z jednej strony cieszę się, że odpoczęłam, nabrałam trochę sił do nauki i dalszej pracy, ale z drugiej strony czuję, że nie spełniłam wszystkich swoich oczekiwań. Jestem dość krytyczną osobą wobec samej siebie, w niektórych sprawach jestem okropną perfekcjonistką, często stawiam sobie za wysokie cele których nie potrafię zrealizować. Chcę od siebie wyzyskać jak najwięcej, być idealna pod każdym względem, a kiedy okazuję się jednak, że tak się nie da, przechodzę małe załamanie. To co teraz Wam piszę, nie jest zbyt budujące, a jednak jestem tu po to, żeby zarażać Was optymizmem, motywować. Często dostaję wiadomości, dlaczego jestem taka pozytywna, uśmiechnięta, inspirująca... jestem tylko człowiekiem, jak każdy z Was czytający ten wpis. Cały czas uczę się na błędach, dowiaduję nowych rzeczy, doskonale swoje umiejętności, wiedzę.
 
Piszę ten post, ponieważ chce żebyście pamiętali, że ludzie działający w internecie, osoby  rozpoznawalne także mają swoje wady i zalety, dobre i złe chwile. Nie zawsze wszystko jest piękne i kolorowe bez względu na to kim jesteś czy jak wyglądasz.
 
Wszyscy youtuberzy, blogerzy chcą pokazywać się z jak najlepszej strony- to nic dziwnego. Każdy z nas często się do nich porównuje, widząc tylko ich część życia, w internecie. To nie jest dobre dla nas, często sama też tak robiłam, a nawet robię. Pokazuję się Wam z jak najlepszej strony, żeby właśnie Was motywować i inspirować, ale nie mam zamiaru oszukiwać moich czytelników i wmawiać jakieś nierealne rzeczy. Wy mnie motywujecie, budujecie, więc i ja chcę być taka dla Was. Do następnego wpisu, buźka.
 
 
 
 

 
 
 
 
                                   fot. Nela Głowacka, Kasia Grabowska | Instytut Designu W Kielcach
 
 
               /boots CCC/jeans Stradivarius/belt New Yorker/ sweater no name/bomber Stradivarius/

1 komentarz:

  1. Moje ferie też się właśnie kończą i niestety, zmarnowałam pierwszy tydzień na siedzeniu w domu.
    Piękne zdjęcia, ładnie się to wszystko prezentuje na tych schodach.

    Pozdrawiam
    Enjoy-Lifee KLIK

    OdpowiedzUsuń